piątek, 25 kwietnia 2014

Lubię słuchać, gdy jest już późno, gdy wszyscy śpią 
Kiedy gwiazdy lśnią 
I jest cichy cały dom, wtedy piszę 
I zagłębiam się w tą ciszę 
To, co słyszę, to jedynie wyobraźnia 
Cienie straszą, odchodzą, kiedy się przejaśnia 
Jest już ciemno, spokojnie, tak jest tylko w baśniach 
Gdzieś za oknem w oddali jakiś pies ujada 
Zapewne ktoś stoi teraz na rozdrożach świata 
Ktoś odkrywa niepojęte sprawy 
Jest już późno, piszę... 
Jeszcze nie śpię 
To nie są rzeczy, które widzę we śnie 
Jak odgłosy w mieście, hałasy, zgiełk tłumu 
Kolorowe litery gdzieś na wyłomach murów 
Czasy królów odeszły, nastały czasy pełne bólu 
Piszę o tym wszystkim, by poezji stać się bliskim 
Jak ci którzy odeszli, tysiące ludzi 
Jest już późno, czas iść spać, z nie marudzić 
Czekam, kiedy znowu muza do mnie wróci 

Pisane nocą myśli, nacechowane melancholią 
Wiem, że teraz ktoś, gdzieś zostawia myśl się niekończącą 
Stawiając pomnik słowem, co od spichrzu trwalszy 
Jak Horacy piszę, by czasu upływanie zwalczyć 
Mój sposób, by od szarości dnia gdzieś odejść 
Swoja krainę z marzeń, budować swoim słowem 
Odskocznia od tego, co czeka mnie rano 
Nocne pisanie, dobranoc

Grammatik "Jest już późno piszę"




Nawet nie wiem czy upadam czy wstaje
Mam wątpliwość czy śnie czy to już na jawie
Wiem, że nic nie wiem, 
Jakie to proste
Ale czy zastanawiałeś się nad tym co oznacza ten koncept
Upadam, może już nie wstanę, nie wiem
Uwięziony w tej pętli
Skazaniec, sam siebie skazałem

Kłamca




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz