Wyruszyłem na pustynie samotności i nieszczęścia
Sam wpadłem w jej otchłań
Choć szczęście było w moich ramionach
Wypuściłem je...
A teraz idę przerażony poprzez bezmiar piasku samotności
Marząc o wehikule czasu
Moje szczęście widzę tylko w snach...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz