Nie wiem czy sytuację panującą w moim życiu można uznać choć w małym stopniu za umiarkowaną, na pewno jest lepiej. Codziennie rano budzę się z nadzieją, że ten dzień będzie dobry, dzisiejszy nie był.
Wiadomo, są dni lepsze i gorsze. Może jutro przyniesie więcej dobra. Dzisiaj po raz kolejny czułem się samotny, pewnie dlatego dzisiaj napisałem. Choć tutaj mogę coś opowiedzieć. Blog tak jak kartka przyjmie wszystko. Znów powracają te niezdrowe emocje, zazdrość, złość, nie chcę już taki być. Chce kochać i być kochanym, czuć to. Kłamca walczy codziennie z samym sobą. Nie kłamie, wychodzi na górę prawdy niosąc brzemię, ciężkie brzemię mnóstwa kłamstw małych i większych. Codziennie się z tym zmagam, nie ma dnia, nie ma godziny żebym o tym wszystkim nie myślał, nie żałował.
Niestety tak jest, że człowiek docenia to co miał, kiedy to straci. Bo choć nie wszystko w moim wcześniejszym życiu było tak jak powinno to tęsknie za nim, ale przed wszystkim tęsknie za nią. Oddał bym wszystko by cofnąć czas i nie kłamać, niestety jest to niemożliwe.Po stokroć smutna to myśl ale prawdziwa.
Cały czas ufam i wierzę, że miłość zatryumfuje.
Pokój
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz